Plakomusofilistyka – czyli trochę o kolekcjonerstwie…

Plakomusofilistyka – brzmi grożnie, a hobby bardzo interesujące i nietuzinkowe.

Lato, a co latem ? – szampan, cava, prosecco, sekt, wina musujące.
Bardzo ciekawa historia zdarzyła się nam w Barcelonie. Wyszliśmy w niedzielę na kawę i spacer po słynnej La Rambla,  aby zawitać na La Boqueria, słynny targ rybny i mięsny z mnogością wędlin oraz sławnych szynek. Moc grzybów, ogrom owoców, góry czekolad i słodyczy ze słynnymi barami opisywanymi w przewodnikach. My wypiliśmy kawę i kieliszek musującej cavy z czego jest reportaż na stronie „Kawy dwie”. Po godzinie spaceru dotarliśmy na plac Reial, na którym byliśmy wczoraj na koncercie flamenco w klubie Los Tarrantos. To co zobaczyliśmy w niedziele to trochę pchli targ, trochę antyków i duża grupa pasjonatów i hobbistów , ludzi początkujących i mocno zaawansowanych w zbieraniu kapsli po cavie (na pewno otwartej i wypitej). Jest to dobra metoda na zapamiętywanie producenta i rodzaju wypitego wina a w szczególności cech charakterystycznych trunku.

Zauważyłem ożywione wymiany, wnikliwe poszukiwania wyjątkowych roczników win i poszczególnych producentów. Zbiera się tzw. kolekcje niekiedy o znacznej wartości
dla mnie o wartości sentymentalnej.

Kapsel – nasz bohater – metalowa przykrywka stanowiąca element zamknięcia butelki wina musującego. Jego zadaniem jest uchronienie korka przed uszkodzeniem przez wiązadło, które – splecione z cienkiego drucika – zabezpiecza korek przed wypchnięciem go z szyjki butelki wskutek oddziaływania ciśnienia gazu wewnątrz niego. Rejony w których można spotkać amatorów winnych kapsli to tradycyjne rejony produkcji win musujących
a więc Katalonia z cavą i Champagne z szampanem

Bardzo ciekawy styl… Piję, Smakuję, Zbieram. Życzymy każdemu takiej pasji.

Z winnej podróży Dariusz Grzeszczyk

Możliwość komentowania jest wyłączona.